Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkolenie psa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkolenie psa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 lutego 2022

Socjalizacja psa - czy wszystko zależy od człowieka?





Czym jest prawidłowa socjalizacja i czy raz przeprowadzona, wystarczy na całe życie? Co, jeśli pies nie został socjalizowany prawidłowo albo wcale nie był socjalizowany? Czy dobrze przeprowadzona socjalizacja oznacza, że będziemy mieć wspaniałego psa nie wykazującego grama agresji, reaktywności ani innych zachowań niepożądanych?

Czym jest socjalizacja psa? Przyjmuje się, że do 12-14 tygodnia życia szczenięta są otwarte na nowe bodźce, odważnie stawiają im czoła i w tym okresie powinny poznać jak najwięcej bodźców, sytuacji oraz innych psów i ludzi, aby móc prawidłowo funkcjonować w dorosłym życiu. Jeśli szczeniaczek pozna wiele różnych, często zaskakujących dla niego przedmiotów, sytuacji, zwierząt i ludzi, tym większe prawdopodobieństwo, że wychowamy pewnego siebie, spokojnego psa. Zaleca się więc pokazywanie szczeniakom różnych przedmiotów, odgłosów, sytuacji, miejsc, chodzenie po różnych nawierzchniach, poznawanie psów itp. Wszystko to nosi nazwę złotej dwunastki Margaret Hughes (zainteresowani znajdą więcej na temat po wpisaniu tego terminu w google) i oczywiście przyczynia się do tego, że mały pies generalizuje sobie, że istnieje dużo różnych bodźców i nie trzeba się ich bać. 

W teorii wygląda to bardzo dobrze, jednak praktyka jak zawsze rzuca nam kłody pod nogi. Po pierwsze, zazwyczaj z hodowli dostajemy psa w wieku 8 tygodni, więc  na socjalizację zostaje nam 4-6 tygodni. W tym czasie piesek musi mieć wykonane szczepienia, więc nie powinien za bardzo wychodzić na spacery, nie mówiąc już o kontakcie z innymi psami. Odwieczny dylemat, socjalizacja czy kwarantanna, nie został jak sądzę rozstrzygnięty. Szczepienie przeciwko chorobom zakaźnym rozpoczyna się najwcześniej w 6 tygodniu życia, a kończy najwcześniej około 12-13 tygodnia. Pomiędzy szczepieniami powinien być zachowany odstęp 2-4 tygodni. Jeżeli więc zaczniemy szczepić nieco później i zachowamy odstępy 4 tygodniowe między szczepieniami, to kończymy szczepić szczeniaka w 16 tygodniu życia. Dawno po okresie, w którym piesek powinien się socjalizować. 

Jaki z tego wniosek? Najlepiej, aby socjalizację zaczął właściciel hodowli, a my potem staramy się jak możemy pokazać psu świat, we w miarę bezpiecznym zakresie znanych nam terenów i zdrowych psów.

Czasami się nie udaje. Nasz piesek ma cztery miesiące i zaczyna się wszystkiego bać. Albo wszystko niszczyć. Albo warczeć na starsze psy. Czy wtedy jest już za późno, czy też uda się jeszcze coś naprawić? Oczywiście nigdy nie jest za późno ani na szkolenie, ani na socjalizację psa. Musimy mieć świadomość, że nie nastąpi to automatycznie, że potrzeba więcej czasu, ale nie jest to niemożliwe. Nawet dorosłego psa można przyzwyczaić do np. wycia odkurzacza. 

Nasuwa się jednak pytanie, czy jeśli, mimo kłód rzucanych pod nogi, przeprowadzimy socjalizację psa dobrze, to oznacza, ze piesek będzie wspaniały i bezproblemowy? Czy nie będzie już nigdy wykazywał agresji? Czy nie będzie reaktywny?

Nie, to oznacza tylko tyle, że prawidłowo przeprowadziliśmy socjalizację psa czyli zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by ułatwić psu radzenie sobie w środowisku, w którym żyje. Na resztę cech naszego psa składa się jego charakter oraz zespół doświadczeń. Może się zatem okazać, że doświadczony właściciel trafi na psa, który wymyka się kontroli i którego nie da rady okiełznać. Może się także zdarzyć, że ktoś zupełnie zielony w tematyce psów trafi na wspaniałego psa o cudownym charakterze i nie będzie musiał się nad niczym trudzić, a tym bardziej czytać tego artykułu.

Socjalizacja rozumiana jako zespół czynności i działań właściciela, które mają na celu ułatwienie funkcjonowania psa w środowisku jego życia, to tylko jeden z elementów składowych, które mają wpływ na zachowanie psa. Niemniej powinna być kontynuowana przez całe psie życie. Dlaczego?

Ponieważ to, że pies zachowuje się  towarzysko w stosunku do innych psów w wieku pięciu miesięcy, nie oznacza, że będzie się tak zachowywał za dwa lata, jeśli ograniczy mu się kontakt z psami. Psy dorośleją, zmienia się ich gospodarka hormonalna, nabywają doświadczeń i zapamiętują. Powszechnie uważa się, że pies pamięta wydarzenia do trzech miesięcy wstecz. Nie jest to prawda. Psy rozpoznają ludzi, których nie widziały przez rok, dwa lata - i nie mówię tu o właścicielach, ale o różnych znajomych, kolegach itp. Psy rozpoznają psy, które poznały lata temu i których dawno nie widziały. Rozpoznają też miejsca, w których były ponad rok wcześniej. Dlatego pamiętają również złe doświadczenia i wszelkie niekomfortowe sytuacje, co składa się na bagaż ich doświadczeń. Innymi słowy, podczas dorastania psa, kształtuje się jego charakter. 

Oczywiście, nie tylko doświadczenia składają się na charakter psa - duże znaczenie ma genetyka. Psy po lękliwych rodzicach raczej nie staną się pewne siebie, niektóre cechy się dziedziczy. Podobnie jest z agresją. I właśnie w króciutkim okresie pierwszych tygodni życia mamy największy wpływ na kształtowanie charakteru psa i walkę z genetyką. Później jest trudniej i trzeba mieć świadomość, że nie zawsze się udaje. Z wiekiem pies staje się  mniej podatny na kształtowanie pod kątem pożądanych cech. 

Co z psami, których przeszłości nie znamy? Nie każdy ma psa od szczenięcia. Niektórzy znajdują psy, adoptują ze schroniska, odbierają od krewnych. Wtedy jest oczywiście trudniej, ale resocjalizacja nie jest niemożliwa. Wymaga stworzenia dobrej relacji z psem, więzi i zaufania. Zdarzają się też psy idealne, które nie wymagają resocjalizacji mimo swych przykrych przeżyć.

Jeśli macie problemy z agresją psa wynikające z braków socjalizacyjnych, nie dajcie się zwieść programom Millana. Nie każdemu psu wystarczy "silny przywódca", żeby przestał się rzucać na inne. Nie tylko "nasza energia" ma wpływ na psa. Są to czynniki, które bardzo pomagają w prowadzeniu psa, ale nie stanowią magicznych rozwiązań. 


Resume:

Prawidłowa socjalizacja w okresie szczenięcym jest kluczowa dla rozwoju charakteru psa. Niektóre błędy lub całkowity brak socjalizacji czasem da się naprawić. Część psów ma wspaniały charakter, mimo że ich właściciele nie kazali im biegać po 12 różnych rodzajach podłoży. Niektóre psy mimo prawidłowej  socjalizacji sprawiają problemy. Socjalizacja rozumiana jako przystosowanie psa do koegzystencji z innymi psami oraz z ludźmi trwa całe życie. Choćbyśmy nie wiem jak się starali, nie zmienimy charakteru psa. Może jednak zmienić jego nastawienie i w pewnym zakresie także zachowanie.


czwartek, 11 lutego 2021

Popęd łowczy - co na to Cesar Millan?


Popęd łowczy - zew natury

Instynkt łowiecki, zwany też popędem polowania lub łowczym, to naturalna cecha drapieżnika. Psy, podobnie jak wilki, są drapieżnikami i w naturalnym środowisku zdobywałyby pożywienie polując. Współcześnie psy domowe, często w pełni zależne od ludzi, nie muszą polować, ale w wielu z nich istnieje silna potrzeba zachowań łowczych związana z instynktem. Popęd łowczy tym właśnie jest -  potrzebą polowania i wykonywania wszystkich czynności związanych z zaspokojeniem tej potrzeby. Jest to dla psa naturalna cecha.

Psy posiadają wiele popędów, wśród których możemy wyróżnić te dające nagrodę (seksualny, łowczy, stada) oraz te pozwalające przeżyć i uniknąć negatywnych zdarzeń (popęd obrony -walki lub ucieczki).

Zachowania związane z popędami dającymi nagrodę mają wydźwięk pozytywny i wiążą się z uwolnieniem w mózgu psa endorfin, dlatego są (uwaga, modne słowo) samonagradzające. Stąd tak trudno się ich psu wyrzec. Jeśli chcemy nagrodzić psa za niepogonienie dzika, to pomyślmy, co też może być większą nagrodą niż pogoń?

Każdy pies posiada wszystkie te popędy, ale w różnym nasileniu. Jest więc skomplikowanym zwierzęciem o zróżnicowanych potrzebach związanych z popędami. 

Wiele ras psów wyhodowano pod kątem użytkowym wzmacniając lub osłabiając poszczególne zachowania związane z popędami. U jednych wzmacniano popęd łowczy w określonych zachowaniach łowczych czyli w tzw. łańcuchu łowieckim (tropienie-wpatrywanie-pogoń-podkradanie-chwytanie-rozszarpanie), a u niektórych wzmacniano popęd stada (relacje z psami i ludźmi, chęć bycia blisko z psami i ludźmi).

U kundli jednak nikt niczego nie wzmacniał ani nie wytłumiał, dlatego w zależności od tego czy trafi nam się mieszaniec powstały z różnych ras, czy też prawdziwy kundel, nie wywodzący się od żadnej rasy, możemy spotkać psa o bardzo silnym popędzie łowczym.

Trafić na taką cechę psa, zwłaszcza w  połączeniu z lękiem i z dużą nadreaktywnością, to jak trafić najgorszy los w psiej loterii - najkrótsza zapałka. Jeśli chcesz pieska do trenowania sportów albo chcesz by był ułożony i posłuszny, to niniejszym ogłaszam, musisz pogodzić się z tym, że to się do końca nie uda. Tak myślałam. I tak to opisywałam wcześniej. Jednak po wielu miesiącach życia z psem z silnym popędem łowczym, szkolenia takiego psa, budowania relacji i komunikacji, muszę powiedzieć, że się myliłam. 

Nuk jest oczywiście trudnym psem, musiałam się napracować, i nadal nie wszystko robi, jak chcę, ale jest jednocześnie jednym z najbardziej inteligentnych psów, jakie znam. Jest najbardziej czujnym psem, jakiego znam. Jest jednym z najszybszych psów, jakie znam. Nie zawsze umie kontrolować swoje emocje, ale baardzo się stara. Budowanie relacji z takim psem to jak komunikacja z powiedzmy dwuletnim dzieckiem, które nie umie jeszcze mówić, ale wiele rozumie i wiele potrafi przekazać gestem.

Taki pies wiele rozumie, szybko się uczy, dobrze się komunikuje, a przede wszystkim dużo uczy nas, opiekunów. Można powiedzieć, że gdy masz takiego psa i go opanujesz, to każdy następny to już będzie pikuś.

Ma jednak wrażenie, że to czasem trudno ludziom zrozumieć i zaakceptować. Za mało jest treści na temat popędów w ogóle, a łowczego w szczególności. W telewizji, Internecie, w książkach zazwyczaj stykamy się z psami wyidealizowanymi, bez tego popędu, bez problemów. Dlatego ważne, by o tym pisać, mówić, dyskutować. By lepiej zrozumieć, dlaczego pies, którego mamy nie jest taki jak Lessi czy Szarik.

Cesar Millan na ratunek odc. 3

Ostatnio widziałam odcinek z Millanem o psie Stelli, przepięknym wyżle weimarskim, który atakował inne psy i ludzi w konsekwencji zachowań łowczych. Cały odcinek poświęcono na jednego psa. Fragment można zobaczyć tu. 

Wiecie, zazwyczaj wygląda to tak, że przychodzi Millan, mówi: tssyt, i piesek jest naprawiony. Mówi właścicielowi, że trzeba być asertywnym i życie rodziny z psem zostaje uratowane. Tym razem było inaczej. 

Pies od razu skradał się do innego psa, gdy tylko go zobaczył, po czym atakował szybko i sprawnie. Agresja smyczową w pełnej krasie, ale raz pies zerwał się ze smyczy i pogryzł innego psa oraz jego właścicielkę. Zachowanie łowcze, agresja łowcza, niektórzy powiedzą, że pies odreagowuje w ten sposób stres lub daje upust swoim emocjom. Wszystko prawda, ale co w takiej sytuacji zrobić? Nie wystarczy tssyt.

Suczka oczywiście "świetnie" zareagowała na Millana, to znaczy strachem i uległością, i faktycznie zaprzestała zachowań, które ten korygował. Ale... Chociaż przy Millanie zachowywała się dobrze, nie rzucała się na pieska, którego ten trzymał na rękach, to na inną osobę i psa się rzuciła. Właściciele nie mieli ćwiartki charyzmy Millana oraz ani procenta wyczucia w tym, co robią. Nauczyli się mijać z psem inne duże psy, ale nie pokazano, jak w ich obecności pies reaguje na te małe, w dodatku na rękach. Ani co się stanie, gdyby ktoś chciał wziąć psa na ręce albo chciał uciec z psem. Moim zdaniem, w oczach i postawie psa widoczne było, że pies się wcale nie zmienił. Po prostu zaczął reagować a) na inną osobę, która radzi sobie z psami, b) na właściciel, którzy nauczyli się jak go opanować. 

Z punktu widzenia laika, którym dzięki mojemu psu już nie jestem, Cesar Millan "naprawił" psa i pomógł ludziom. To znaczy nauczył ich korekt, mijali się z innymi pieskami. Jednak dla kogoś, kto ma psa o podobnych zachowaniach, jest oczywiste, że to tylko pozorna zmiana.

Pamiętajmy, że ten program trwa kilkadziesiąt minut, i widzimy w nim pracę z psem po pełnej obróbce filmowej, po wycięciu wielu fragmentów. Wielu rzeczy nie nagrano, wielu nie pokazano. Zasugerowano jednak, że poradzono sobie z problemem tego psa (i jego ludzi). Moim zdaniem, niestety nie. Taki pies idąc na spacer z kimś innym, rzuci się na na małego pieska. Lub może nawet na wystraszonego człowieka. 

Uważam jednak, że ten odcinek byłby idealny do zademonstrowania, czym naprawdę jest popęd łowczy, polowanie i agresja łowcza jako silna potrzeba zrealizowania zachowania rozładowującego emocje. Trzeba było tylko na koniec wspomnieć, że wcale nie naprawiliśmy pieska, tylko nauczyliśmy ludzi jako tako go kontrolować.

I teraz najważniejsze pytania: czy w ogóle można zmienić zachowanie takiego psa? Tak, jest to trudne, co widać w tym odcinku, ale tak. OK, ale czy można osłabić silny instynkt i sprawić, by w żadnej sytuacji pies nie zachowywał się "łowczo"? Nie. Na tego pieska trzeba uważać. Na mojego również. Takie psy powinny być odpowiednio prowadzone od szczeniaka, ale i to nie będzie moim zdaniem gwarancją pełnego sukcesu. 

Jak my sobie radzimy z popędem łowczym?

1. Zaspokajając potrzeby - zabawy węchowe, tropienie, zostawianie śladu.

2. Piłka w terenie - zabawka, którą mamy w lesie i którą Nuk raz na jakiś czas znajduje, bawimy się chwilę i zakopuje z powrotem w inne miejsce.

3. Komenda "puść" (rezygnacja) - na przykład puszczanie szarpaka z owczej wełny na komendę.

4. Komenda "łap" - gonienie łupu na komendę, a wcześniej mogę jej machać przed nosem i nie rusza.

5. Pogodziłam się, że muszę wyrobić refleks- swój. Gdy tylko widzę, że pies intensywniej zawęszy, zapinam na smycz.

6. Pogodziłam się z porażkami. No wyrwała mi ostatnio za sarną, pierwszy raz miałam taki przypadek, sarna zaskoczyła mnie kompletnie, prawie pod blokiem. Cóż, niefajnie się stało, ale poczekałam na psa, wrócił, zapięłam na smycz, koniec. Normalnie przeżywałabym to miesiąc.

Efekty? Nuk nie goni dzików. Nie goni samochodów, rowerów, hulajnóg, rolek, biegaczy, gołębi. A wcześniej goniła to wszystko. Zanikła agresja smyczowa.

Czego nie mamy opanowanego? No, sarny, ech. Małe psy są wciąż zdobyczą. Wiewiórki budzą nadal entuzjazm, nie wiem, czy coś się da z tym zrobić. Niektóre koty nadal chce pogonić (ale muszą uciekać).

Resume

Pieski są śliczne i milusie, a w reklamach występują przekrzywiając piękne pyszczki i rozumiejąc ludzki język. Pamiętajmy jednak, że pies jest drapieżnikiem, a my chcielibyśmy zrobić z niego posłusznego, potulnego pluszaczka. Pies z silnym instynktem łowczym jest najbardziej zbliżony do swej dzikiej natury drapieżcy. Czasem trzeba sobie uświadomić taką oczywistość, pogodzić się z nią, westchnąć i iść dalej, doceniając inteligencję i charakter naszego psa. I tak kontrolować psa i środowisko, by nikomu nic złego się nie stało.



środa, 3 lipca 2019

Agresja łowcza


 


 
Agresja psów ma wiele przyczyn, począwszy od niewłaściwej socjalizacji, złych doświadczeń, przez lęki, obronę terytorium, ochronę szczeniąt, aż po hulające w organizmie hormony. Ale agresja łowcza jest czymś innym. To rodzaj agresji nieafektywnej, niespowodowanej emocjami, związanej tylko z polowaniem. To naturalna cecha psa jako drapieżnika.

wtorek, 23 kwietnia 2019

Jak psa wychowasz, takiego masz

czyli
 
To wszystko twoja wina, drogi właścicielu
 
Można śmiało powiedzieć, nie przeprowadzając nawet szczegółowych badań, że zdanie tytułowe pojawia się statystycznie najczęściej w kontekście wychowania psów, agresji psów, pogryzień przez psy i tego typu tematów. "Pies jest nieposłuszny, bo właściciel sobie nie radzi. Pies jest agresywny, to wina właściciela". Są to zdania wygłaszane przez różnorakie samozwańcze wyrocznie, które wiedzą wszystko najlepiej i wiedzą też oczywiście, że jeśli pies zachowuje się niewłaściwie, to znaczy, że ma właściciela idiotę, który tak go wychował. Przy czym nie ma tu znaczenia nic innego, np. cechy psa, genetyka, doświadczenia psa ani nawet powód takiej, a nie innej reakcji. Po prostu, jeśli pies nie zachowuje się tak, jak ludzkie otoczenie oczekuje, to znaczy, że właściciel go nie wychował. Pies zaatakował dziecko – widać właściciel źle traktował psa. Pies rzuca się na przechodniów – winny właściciel psa. I moje ulubione (bo mnie dotyczące J), pies ma agresję smyczową – bo właściciel ściąga i napina smycz, w ogóle zachowuje się nerwowo, przez co pies przejmuje jego stan. Niestety, gdyby wszystko to było takie proste, to nie byłoby potrzeby hodowania psów rasowych, chyba że tylko ze względu na wygląd, bowiem każdego psa dałoby się ukształtować w taki sposób, by był idealny.
 

poniedziałek, 4 lutego 2019

Agresja smyczowa Nuk - jak to ugryźć?

W dzisiejszej internetowych czasach nie ma takiej rzeczy, terminu, informacji, której nie dałoby się znaleźć w sieci. Naszym pierwszym, a często i ostatnim odruchem jest szukanie informacji i porad na forach, blogach czy serwisach tematycznych. Zazwyczaj,  jeśli umiemy weryfikować informacje, możemy wynieść z Internetu całkiem sporą dawkę wiedzy. W przypadku agresji smyczowej tak nie jest.

wtorek, 17 lipca 2018

Jak wiele rozumie nasz pies?

 
Co rozumie pies około sześciomiesięczny i jak szybko się uczy? Bardzo dużo rozumie i bardzo szybko się uczy. Gdy Nuk zamieszkała z nami w ciągu około miesiąca poznała naprawdę wiele słów. Opisywana sytuacja dotyczy odległej przeszłości, gdy Nuk była szczeniakiem i gdy uczyła się wszystkiego w tempie błyskawicy. Myślę, że teraz zna i rozumie więcej słów, ale już tego nie liczę.

wtorek, 3 lipca 2018

Instynkt łowiecki

Psi charakter jest niezwykle ważny z punktu widzenia właściciela psa. Jest to ta zmienna, na którą w procesie wychowania szczeniaka mamy najmniejszy wpływ. Na psi charakter ma wpływ pochodzenie psa, genetyka, socjalizacja oraz popędy. Te ostatnie bywają zmorą wielu właścicieli. A największym utrapieniem bywa instynkt łowiecki. Instynkt łowiecki jest cechą, która najbardziej zaskoczyła mnie w moim psie . Nie spodziewałam się po wystraszonym małym bąblu takiego silnego popędu. Wszystkie psy mają instynkt łowiecki, ale Nuk ma go jakby więcej.
 


 
Trzeba się rozejrzeć po okolicy
 

piątek, 15 czerwca 2018

Słodki York - mój wróg


York: malutki, kudłaty terier, któremu się wydaje, że jest większy i że może wszystko. Szczeka na psy, łazi na rozciągniętej na całą długość Flexi i wszyscy się nim zachwycają. Jest coś takiego w małych, włochatych psach, że zupełnie rozbrajają ludzi. Są malutkie, słodziutkie, milutkie w dotyku i śmiesznie podrygują. Taki mały piesek nawet wtedy, gdy szczeka, jest uroczy, i nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby się go bać czy na niego złościć.

środa, 6 czerwca 2018

Pies - wyzwania i przygody


Nuk jest z nami od prawie dwóch lat. Przygarnęliśmy ją w sierpniu 2016. To mała czarna suczka z białymi/podpalanymi łapami, klapniętymi uszami i długim ogonem. Ma w kłębie 43 cm i waży 12 kg. Z wyglądu trochę terierowato – kundlowata, a z charakteru kłębek emocji, zgiełku, lęku i popędu łowieckiego. Jest psem bardzo inteligentnym, sztuczki łapie w lot, a komunikację z człowiekiem rozwinęła w takim stopniu, że pokazuje nam, czego od nas chce i ją rozumiemy. Nuk to pies wychowany w półdzikiej sforze, praktycznie bez kontaktu z ludźmi do piątego miesiąca życia. W stosunku do ludzi nieufna i lękliwa, a w stosunku do psów nastawiona zabawowo, ale i potrafiąca się odgryźć w razie potrzeby.

Agresja łowcza

    Agresja psów ma wiele przyczyn, począwszy od niewłaściwej socjalizacji, złych doświadczeń, przez lęki, obronę terytorium,...

Najchętniej czytane